Parkour

    Cześć! Jestem jednym z wielu polskich Traceurów. Nazywam się Przemysław Wróbel, a mówią na mnie Blu. Postaram się dzisiaj przedstawić, czym właściwie jest Parkour. Nie spodziewajcie się jednak, że usłyszycie tutaj ścisłą jego definicje. Definiowanie Parkour jest jak próba zamknięcia oceanu w plastikowej butelce. Oczywiście istnieją główne założenia, na których wszystko się opiera i właśnie o tym dzisiaj powiem.
    Próbując skategoryzować Parkour dochodzimy do wniosku, że nie pasuje on do żadnej znanej dotąd kategorii. Zawiera on elementy sportu, dyscypliny, czy sztuki walki, jednak z pewnością nie można go do żadnej z nich zaliczać. Parkour to po prostu Parkour. Jak powiedział TK17 w Pilgrimage określenia typu: "z A do B", "Dotrzeć i Uciec" czy "Sztuka Przemieszczania Się" nie oddają istoty Parkour. Przy okazji zachęcam wszystkich do obejrzenia Pilgrimage. Link znajdziecie w opisie, naprawdę polecam. Żeby wszystko było jasne: Traceur jest to osoba trenująca Parkour, jego żeński odpowiednik to Traceuse. Określenie typu ‘parkourowiec’ jest niepoprawne. Mówi się po prostu "trenować Parkour".
    Wracając do tematu: Parkour jest to forma aktywności psychofizycznej, polegająca na bezpiecznym, efektywnym, i szybkim przemieszczaniu się w każdym terenie. Aby coś można było uznać za Parkour musi to spełniać kolejno trzy warunki: Bezpieczeństwo, Efektywność i Szybkość. Żadnego rodzaju salta, czy bezsensowne obroty nie wchodzą, zatem w grę. Nie kombinujemy, tylko wybieramy najprostszą drogę, taką, do której pokonania będziemy potrzebować jak najmniej energii. Biegniemy tak, jakbyśmy chcieli przed kimś uciec, albo dostać się gdzieś bardzo szybko. Oczywiście lepiej jest stracić więcej energii na rzecz bezpieczeństwa, tak samo lepiej jest stracić kilka sekund niż stracić zdrowie, czy nawet życie. Każdy musi sam ocenić swoje możliwości i wybrać adekwatną do nich metodę pokonania danej trasy. Jeśli zatroszczyliśmy się już o bezpieczeństwo, to staramy się pokonać daną trasę w sposób prosty, z utratą jak najmniejszej ilości energii i dopiero na końcu staramy się zrobić, to szybko. Jeśli udało nam się pokonać dany odcinek trasy i spełniliśmy te wszystkie podstawowe warunki, to można śmiało powiedzieć, że był to Parkour. Podczas biegu oszczędzamy energię, nie marnujemy jej na zbędne ruchy. Staramy się osiągnąć jak największą wydajność, jednak zawsze najważniejsze jest bezpieczeństwo.
    Spróbuję to wyjaśnić tak, jak sam do tego podchodzę. Jestem w punkcie A i mam zamiar dotrzeć do punktu B. Najpierw kieruję się w stronę punktu B, tak jakbym chciał dostać się tam w linii prostej. Oczywiście zazwyczaj jest to niemożliwe. Następną rzeczą jest wybranie drogi, która będzie jak najbardziej zbliżona do tej linii prostej. Na tym etapie wykluczam z mojej trasy na przykład wysokie budynki, czy inne duże obiekty, które łatwiej jest po prostu ominąć. Następnie zwracam uwagę na przeszkody, które lepiej jest pokonać używając jednej z technik Parkour. Podsumowując: Używam swojej wyobraźni, żeby znaleźć drogę, a następnie po prostu nią biegnę. Oczywiście wszystko dzieje się w czasie rzeczywistym, a ja na bierząco przystostowuję się do danej sytuacji.
    Co do codziennego treningu, czy to technicznego, kondycyjnego, siłowego, bądź mentalnego sprawa ma się trochę inaczej. Nie musi on wcale polegać na efektywnym przemieszczaniu się z jednego miejsca w drugie, chodzi tutaj bardziej o optymalny rozwój zarówno fizyczny, jak i psychiczny. Dzięki dobremu przygotowaniu Traceur może przystosować się do prawie każdego środowiska i prawie każdej sytuacji. Staje się on lepszym, bardziej kompletnym człowiekiem, ponieważ rozwija się w niemalże każdym aspekcie. Parkour skupia się na rozwoju fundamentalnych ludzkich cech, dlatego Traceurzy łatwiej radzą sobie z problemami w życiu. Jest on, zatem sposobem myślenia każdego dnia, przynajmniej w moim przypadku.
    Podstawy Parkour sięgają Metody Naturalnej Georgesa Héberta, o której więcej w Pilgrimage. Natomiast motto Parkour brzmi "Być i trwać". Każdy może zacząć trenować, ale z pewnością nie każdy wytrwa w tym do końca. Dla jednych może on być jedynie zajawkną, dla innych, jak w moim przypadku, życiową pasją. Aby naprawdę zrozumieć, czym jest Parkour, trzeba po prostu zacząć trenować, doświadczyć go na własnej skórze. Nikt nie myśli w taki sam sposób, nikt również nie porusza się tak samo. W pewnym sensie każdy tworzy swój własny Parkour, swój własny styl. Dla jednych może on znaczyć mniej, dla innych więcej. To jak rozumiesz Parkour zależy tylko od Ciebie. Natomiast nie masz wpływu na to, czym rzeczywiście jest Parkour. Wraz z czasem i zdobywanym doświadczeniem zaczniesz inaczej go rozumieć, dlatego nie zagłębiam się tutaj w szczegóły. Każdy sam musi odkryć Parkour i nikt nie może Cię go nauczyć, tak samo jak nikt nie może nauczyć Cię życia. Sądzę jednaak, że warto słuchać doświadczonych Traceurów. Ich cenne wskazówki mogą oszczędzić wielu błędów i kontuzji. Nie uchroni to naj jednak od strachu i upadków. Sęk w tym, aby umieć się podnosić, w końcu: Co nas nie zabije, to nas wzmocni. Warto też umieć upadać. Dosłownie i w przenośni.
    Ogólnie rzecz biorąc, to wszystko, ale tylko ogólnie rzecz biorąc, bo mógłbym tutaj jeszcze wiele powiedzieć. Może innym razem… Jeśli macie jakieś pytania związane z Parkour, możecie śmiało je zadać, bardzo chętnie nagram kolejne wideo. Dziękuję i do usłyszenia.

 

Więcej o Sztuce Ruchu znajdziesz na:

Parkour Sercem
Poznaj Parkour
Overground.com.pl
Parkour.pl
Trenuj!
Parkour Portal

 

David Belle "Twórca Parkour" oficjalnie:
www: DavidBelle.com
na YT David Belle | Founder of Parkour
na FB https://www.facebook.com/davbelle

 

Parkour.com:
www: Parkour.com
na FB: Parkour.com

 

I oczywiście w

Pilgrimige

Point B

Parkour Documentary: People in Motion

 

Zachęcam też do obejrzenia wywiadu z Davidem Bellem, prekursorem Sztuki Ruchu. Znajdziesz go w dziale Dla Ciebie.